Warszawski Klub Aikido Aikikai - Paweł Zdunowski Warszawski Klub Aikido Aikikai - Paweł Zdunowski Warszawski Klub Aikido Aikikai - Paweł Zdunowski Warszawski Klub Aikido Aikikai - Paweł Zdunowski Warszawski Klub Aikido Aikikai - Paweł Zdunowski Warszawski Klub Aikido Aikikai - Paweł Zdunowski Warszawski Klub Aikido Aikikai - Paweł Zdunowski Warszawski Klub Aikido Aikikai - Paweł Zdunowski



Adres Dojo:

Ul. Przytulna 4 (róg Tapetowa), Choszczówka
Gimnazjum nr 124 im. Noblistów Polskich (sala Judo)

Prowadzący:

Dorośli:
Tomasz Wiśniewski 2 dan
Karolina Ładyżyńska 2 dan

Dzieci:
Michał Gajewski 1 dan
Dariusz Trojanowski 1 kyu

Historia i opis dojo Choszczówka

Historia powstania DOJO Choszczówka:

Dojo "Choszczówka" powstało z inicjatywy Marka Hancke (obecnie 3 kyu), który zafascynowany Aikido, skontaktował się z Pawłem Zdunowskim w celu utworzenia grupy w szkole przy ul. Przytulnej 4. Do poprowadzenia regularnych treningów został oddelegowany instruktor Tomasz Wiśniewski.

W ten sposób, w maju 2004 roku rozpoczęła zajęcia grupa, zwana w tym czasie "geriatryczną" ze względu na średnią wieku ćwiczących. Jest z tym jednak coraz lepiej: średnia owa spada z miesiąca na miesiąc (z powodu zainteresowania Aikido przez osoby w różnym wieku i regularnego naboru do sekcji), za czas jakiś zamiast więc wydawać komendy nasz sensei będzie do nas gaworzył po japońsku :-)

Sensei Tomek Wiśniewski (2 dan) na każdych zajęciach przypomina nam, że "...ból to wiedza.." i upewnia nas o tym trzy razy w tygodniu. Należy w tym miejscu dodać, że nasze tatami jest najtwardsze wśród dojo Warszawskiego Klubu Aikido Aikikai i Warszawskiego Stowarzyszenia Aikido Aikikai...

Dojo nasze mieści się w zanurzonej w leśnych ostępach szkole. Latem dokuczają nam komary, zimą zaspy i gołoledzie usiłują studzić nasz zapał. Wszystko na nic. Chociaż ojców założycieli do tej pory pozostało dwóch, to nie dowód zaniku fascynacji Aikido. To po prostu selekcja naturalna. Tak więc wciąż są z nami kierownik sali/skarbnik/ojciec dyrektor Marek Hancke oraz niezniszczalny kronikarz, który jest żywym dowodem tezy, że rękopisy nie płoną a rękoczyny są wieczne. Z drugiej strony uke, którzy mieli okazję ćwiczyć z ojcami założycielami powtarzają sobie co wieczór: "pamiętane będą czyny i rozmowy". I owa pamięć bólu jest głównym bodźcem, by wspinać się po drabinie aikidockich stopni. By zacytować klasyka: "Zemsta jest słodka" ;).

Kilka słów o naszym sensei'u, który jest nie tylko skarbem naszej żywej dojowej tradycji i solą naszej maty, ale również pomnikiem cierpliwości, kolumną wiedzy, opoką technik wszelakich i światłem dojowego kominka. Bez niego jedni nie dosięgliby czwartego kyu, inni piątego kyu, nie mówiąc już o tych, którzy w pocie i łzach osiągnęli kyu szóste.

Serdecznie zapraszamy wszystkich chętnych na naszą gościnną, choć twardą matę. Za cenę karnetu gwarantujemy krew, pot i łzy. Szorstka męska (i nie tylko) przyjaźń gratis.

Aha, i jeszcze jedno- Paweł Zdunowski też ten ból i wiedzę nam przekazuje, ale na szczęście jak się bardziej narazimy na egzaminach.

Spisane w czasie sekcyjnej Wigilii 22.12.2005

Członkowie WKAA - Dojo "Choszczówka"



           
Wszystkie Prawa Zastrzeżone
Warszawski Klub Aikido Aikikai - Paweł Zdunowski